Bridge over Troubled Water

100 dni do wiosny. Wzięło mnie na napisanie czegoś normalnego, a że ostatnio bardzo często słucham albumu „Bridge over Troubled Water” postanowiłem zamieścić moje krótkie interpretacje, odczucia, związane z tym naprawdę cudownym albumem, o którym już wielokrotnie wspominałem. Płyta ta zawiera w sobie wszystko. Jest perfekcyjna, doskonała, nie ma słabych momentów. Wykłada życie w 36 minutowej formie. 1. Bridge over Troubled…

3#

16.11.2016 Wstałem, zjadłem śniadanie, grałem, poszedłem na spać, grałem, zjadłem kolację. Tak jak myślałem wcześniej, to, że zejbałem moją głupią decyzją dokładnie się potwierdziło. Chyba tylko ja tak potrafię, dokładnie drugi raz, w niemalże identycznej sytuacji postąpić tak samo, chociaż dobrze wiedziałem, że wtedy się to zakończyło katastrofą. Byłem jednak w sytuacji bez wyjścia. Tylko ostra operacja na mózgu polegająca…

1#

Jak zapowiedziałem tak też zrobiłem. Czy dobrze to wyjdzie? Nie wiem, prawdopodobnie nie. Dlatego, że już kiedyś zrobiłem coś podobnego i się nie udało. Zdecydowanie nie jestem człowiekiem, który uczy się na błędach. Rozstania zawsze są smutne. Ja musiałem to zrobić, znalazłem się raczej w sytuacji bez wyjścia. Nie można mi więc odmówić ambicji, która mną kierowała, ale zadanie którego…

ten blog to kłopoty

Żują coś bo im wypadły już dawno kły a ja stoję albo raczej siedzę piję przedpołudniową kawę o godzinie 22.54 i muszę przyznać że jest to najlepsza rzecz w ciągu całego dnia mój mentor i bóg z pewnego serialu mówił żeby sprawiać sobie samemu codziennie jakiś prezent czy to kawałek pysznego ciasta cholera zapomniałem jakie to było ciasto albo kawa…