Category: Dzień jak co dzień, dzień po dniu

Koniec blog.pl

Blog.pl kończy swoją działalność z dniem 31.01.2018. Jest mi przykro z tego powodu, gdyż jestem tu już sporo lat a ja bardzo nie lubię zmieniać przyzwyczajeń. Na całe szczęście mogłem wszystko skopiować i przenieść na inny serwis, także notki jak i komentarze nie zginą. Jedyne co mnie martwi to dotarcie do nowych czytelników i czytelniczek, jest to serwis angielski więc…

Odyseusz cz. 1, 2 i 3

I Martwica. Wszędzie dookoła, jak okiem sięgnąć – ból, rozkład. Ścibór usiadł na środku drogi. – Chłopie, co ty odpie… Po czym sam usiadł obok niego. – Tak się zastanawiałem, ile w tym wszystkim jest prawdy. – rzekł Ślepowron. – Musisz odnaleźć nowość. Bez tego – ani rusz. – odparł Ścibór. – Widziałem kiedyś człowieka. Iście – martwy człek. –…

Duke’s Travels

Zasiadam wreszcie do nabazgrania co u mnie i co dalej. Wracając do wakacji. W sierpniu nastąpił zjazd w dół, przestałem jeździć na rowerze, ograniczyłem wychodzenie z domu, zaszyłem się i tak sobie więdłem. Ciężko mi to zrozumieć, takie wahania, lipiec był super a sierpień tragiczny. Ale na sierpniu się nie zakończyło, zły nastrój towarzyszył mi cały wrzesień. Od czerwca mieszkam…

Popołudniowa depresja

  Wydarzyło się w ostatnim czasie wreszcie coś pozytywnego. Udało mi się wrócić na rower, przejechałem w ciągu tych czterech tygodni 400 km co jest dobrym wynikiem. Poczułem się więc dobrze, może leki zaczęły działać, a może to coś innego – nie wiem. Jednak tydzień temu coś zaczęło się psuć, wdarło się zmęczenie i zwątpienie. Na razie walczę z tym,…

All That She Wants

Godzina 16, 200 km dalej mój kuzyn bierze ślub, a ja, bezpieczny w swej jaskini nadaję na blogu. Proces alienacji idzie pełną parą. Jest mi przykro, że to tak wygląda, tym bardziej, że cały czas mam w pamięci normalne lata gdzie wszystko wyglądało inaczej. Nie jestem jednak zaskoczony, bo stan w jakim jestem dzisiaj zapowiadał się powoli, pierwsze lęki zaczynały…

zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech zdech…