3#

16.11.2016 Wstałem, zjadłem śniadanie, grałem, poszedłem na spać, grałem, zjadłem kolację. Tak jak myślałem wcześniej, to, że zejbałem moją głupią decyzją dokładnie się potwierdziło. Chyba tylko ja tak potrafię, dokładnie drugi raz, w niemalże identycznej sytuacji postąpić tak samo, chociaż dobrze wiedziałem, że wtedy się to zakończyło katastrofą. Byłem jednak w sytuacji bez wyjścia. Tylko ostra operacja na mózgu polegająca…

1#

Jak zapowiedziałem tak też zrobiłem. Czy dobrze to wyjdzie? Nie wiem, prawdopodobnie nie. Dlatego, że już kiedyś zrobiłem coś podobnego i się nie udało. Zdecydowanie nie jestem człowiekiem, który uczy się na błędach. Rozstania zawsze są smutne. Ja musiałem to zrobić, znalazłem się raczej w sytuacji bez wyjścia. Nie można mi więc odmówić ambicji, która mną kierowała, ale zadanie którego…

ten blog to kłopoty

Żują coś bo im wypadły już dawno kły a ja stoję albo raczej siedzę piję przedpołudniową kawę o godzinie 22.54 i muszę przyznać że jest to najlepsza rzecz w ciągu całego dnia mój mentor i bóg z pewnego serialu mówił żeby sprawiać sobie samemu codziennie jakiś prezent czy to kawałek pysznego ciasta cholera zapomniałem jakie to było ciasto albo kawa…

DESZCZ JESIENNY   O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny, Dżdżu krople padają i tłuką w me okno… Jęk szklany… płacz szklany… a szyby w mgle mokną I światła szarego blask sączy się senny… O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny…   Wieczornych snów mary powiewne, dziewicze Na próżno czekały na słońca oblicze… W dal…

Leżę na łóżku. Unoszę okulary do góry, trzymają się tylko na jednym palcu, huśtają się, w końcu spadają uderzając mnie w twarz i lecą na ziemię. Moje myśli krążą tylko w okół spania, budziłem się trzy raz i trzy razy zasypiałem. Niestety, kiedyś trzeba wreszcie wstać bo się rodzice przypieprzą. Mało jem, dwa razy dziennie. Nie chce mi się wstawać…

Ostatnio na youtube wciągnąłem się w oglądanie jak ja to mówię, podziemia memowego. Duże kanały które kiedyś lubiłem oglądać już dawno się znudziły. Tak kilka miesięcy temu załapałem się na Gargamela (który niestety też zaczyna przynudzać, zwłaszcza jak próbuje edukować. Nie lubię edukowania mnie (bo nie ma takiej potrzeby) zwłaszcza gdy szukam raczej humorystycznych filmów), Ahusa (chłopak w ogóle nie…

Jego rodzimy dialekt

„- Och, zawołał pan Dedalus, dając ujście beznadziejnemu westchnieniu , gówno i cebule! Ned to wystarczy. Życie jest za krótkie. (…) Ned Lambert odrzucił na bok gazetę, chichocząc z zadowoleniem. Po chwili ochrypły szczekliwy śmiech wydarł się z nie ogolonego, ukrytego za czarnymi okularami oblicza profesora MacHugha. – Kawka Placuszek! zawołał.” Ulisses, James Joyce „Takie życie po śmierci, jak za życia…